| |
| Golf 24.10.2007 21:10 |
 |

|
J.M. Prezes wpadl do B8 na jednodniowy urlop. Zgodnie z obyczajem, lekka najebka. Szly alpagi. Po raz kolejny - tym razem w asyscie fijanse - namawial mnie, abym w koncu porzucil prace w radiu na rzecz postprodukcji telewizyjnej. Ze niby mam odpowiednie oko, zmysl plastyczny i wiem, gdzie zle swieci, wiec tego nie spierdole. Na razie odbijam pileczke mowiac, ze nie mam sprzetu a przez 512 lacze nie da sie raczej przepchac surowek. Niemniej, ziarno watpliwosci zostalo zasiane i zaczynam sie nad tym coraz powazniej zastanawiac - 30 gigabitow jest wszakze w zasiegu automobilu, poza tym mamy przecwiczone podawanie paczek Contbusem. To jaki problem, zeby wozic busem twarde dyski. No i jest co cos nowego, co mogloby mnie wciagnac. A przynajmniej bardziej, niz druga rzecz, ktora chcial zaszczepic mnie Prezes. To golf. Nie pojazd wszakze, a sport. W celu zaznajomienia mnie z golfem, spenetrowalismy pole golfowe w Wierzchowiskach. Podobno tanie, bo dyche za wiaderko pileczek i kij. W DC te cene nalezy pomnozyc razy trzy. Oj, nie bedzie to moj sport. "Golf jest nieobliczalna gra" - powiada Prezes. Faktycznie, nie wiem jak trafialem w pilki. Nie dalo sie tego obliczyc. Do tego bol plecow - feedback po ubieglotygodniowej zwozce, cieciu i rabaniu drzewna na zime. Chyba zostane jednak przy golfie 1.6 D, rocznik 87. Jest rownie nieobliczalny. |
+ komentarz
| zapodaj komentarz |
 |
| |
|
|
|
| status |
 |

|  | żółte = online |
| Stereo |
 |

Phoenix - Too young. Odgrzewany kotlet ale jeszcze soczysty. |
| Zagadka |
 |

(nie-autobiograficzna)
- Jak nazwać nietypową biegunkę?
- Sraczka dziwaczka. |
|
|