| |
| Hotel 08.09.2007 13:09 |
 |

|
Prezes jak zwykle o czyms zapomnial. Zameldowal w hotelu siebie, fijanse oraz Grzeska z zona, ale zapomnial wspomniec, ze potrzebny jest jeszcze jeden pokoj. Zapomnial, bo przyjechal dzien wczesniej i wydawalo mu sie, ze zameldowal juz wszystkich. Ocknal sie o 21:30, kiedy utracilismy juz z lekka kontakt z rzeczywistoscia oraz powoli zblizalismy sie do momentu, w ktorym traci sie synchronizacje pionowa.
Telefon do hotelu ojcow franciszkanow (sic!) upewnil nas, ze mozemy pic do polnocy. Wiec pilismy.
Kiedy tramwaj dojechal na miejsce, okazalo sie, ze jest juz 0:10. W recepcji nie bylo zywej duszy. Nie dzialalo robienie "ding, ding" ani "drrrrryn, drrrrryn". W obliczu totalnej kleski noclegowej, Prezes postanowil dzialac.
Rano recepcjonistka pokladala sie ze smiechu, slyszac opowiesc o tym, jak ukradlismy klucz do pokoju 304, nie przeczytawszy lezacej na blacie wielkiej kartki z napisem: "W sytuacjach awaryjnych, personelu szukaj na pierwszym pietrze, w pokoju 109". Profilaktycznie nie wspomnielismy o bankiecie. |
+ komentarz
|
| patriotyzm lokalny 21.09.2007 20:09 |
 |

|
Na forum gronowym zarzucono mi brak patriotyzmu lokalnego. Bo nie bylem na koncercie. Nie bylem, czynniki obiektywne, zarodz marsjanska, te tematy. Haslo "patriotyzm" przypomnial mi jednak wlasnie b., mowiac, ze powaznie rozwaza opuszczenie ojczyzny matki naszej i udanie sie do dowolnego kraju, w ktorym mozna zarobic tyle samo co tu, ale zyc godnie bez obawy o to, ze nastepnego dnia ktos lub cos Cie zajebie kolejnym kretynizmem. Smutne to, ale rozumiem. I ubolewam, bo sam tego uczynic nie moge. Troche tez nie chce, to chyba element mojego pierdolniecia.
Patriotyzm lokalny. Czym jest, uzmyslowily mi wydarzenia przedwczorajsze. Odpalilem czarna strzale, pojechalem do miasta. Pod statoilem mialem intencje wybrac kase ze sciany. Wybralem, wsiadlem i zaplakalem. Rozrusznik. Znowu. Mniejsza o to, ze to jest jeden z tych elementow, ktore okazjonalnie, gdy juz uskladam cos na kupce zajebuja mi te kupke. Najgorsze bylo, ze musialem sie stamtad jakos wydostac. Wyciagnalem telefon i rozpoczalem przeglad ksiazki telefonicznej. Na litere A wszyscy mieszkaja w Warszawie. Na litere B mieszkaja w Krakowie oraz Glasgow. Na kolejne litery glownie w Londynie i Warszawie. Jeden numer mieszkajacy na miejscu byl czasowo niedostepny.
Patriotyzm. Bardzo ladne slowo. Dobrze wyglada - ale tylko w tych starych ksiazkach. Glownie z II RP. |
+ komentarz
» 2 komentarze
|
|
|
| status |
 |

|  | żółte = online |
| Stereo |
 |

Phoenix - Too young. Odgrzewany kotlet ale jeszcze soczysty. |
| Zagadka |
 |

(nie-autobiograficzna)
- Jak nazwać nietypową biegunkę?
- Sraczka dziwaczka. |
| Status: |  | żółte=żywy :-) |
|
|