| |
| kto rano wstaje 24.03.2007 18:03 |
 |

|
- Kto rano wstaje, temu kuśka wstaje? - zagadnąłem z samego rana Rafała CO, parafrazując znane gejowskie porzekadło. - Ano wstałem do roboty, co będę żonę męczył. Racja, jak się człowiek pogapi w monitor i zobaczy ile ma w plecy, to przestaje myśleć o przyjemnych sprawach.
Kto rano wstaje, ten dłużej pracuje. A już ja ostatnio jak jakiś stachanowiec. Zimowy marazm minął, organizm dopomina się adrenaliny, której dostarcza kreacja. Zapierdalam. Inaczej nie można powiedzieć, wstaję o piątej kładę się o pierwszej. I nie mogę zasnąć. Kazmirz ten drajw przelał w napisanie książki. Ja przelewam w literki i cyferki. I w słuchanie muzyki na czas, bo zlecenie jest na pavulon-music od czwartku do niedzieli. Nie lubię na czas, ale takie czasy.
Jednym z osiągnięć początkowowiosennych jest to, że udało mi się wyliczyć dlaczego mam takie problemy z cash-flow i przekładaniem z kupki na kupkę. Otóż w teorii zarabiam ponad średnią lokalną. W praktyce najpierw zabierają vat, potem dochodowy, potem zus, potem raty, którymi spłacam skarbowego, potem rachunki. No i banzyna, bo na wodę jeździć nie umie. W praktyce na koryto zostaje 400 zł. A właśnie dostałem laurkę z Lubzelu. 437 zł. Płatne za tydzień. No ale wciąż żyjemy i wszystko może się zdarzyć. Także kolejna laurka. |
+ komentarz
|
| klon 24.03.2007 21:03 |
 |

|
Polecenie służbowe: słuchać Radia Zet. Skopiować ofertę muzyczną i zaszczepić.
Przesłanka pierwsze: "ludzie tego słuchają". Fakt niezaprzeczalny. Nikt w Polsce nie ma lepszej klasy nadawczej, nawet radio maryjne. 120kW w każdym mieście dmucha tak, że nawet bez anteny słyszysz jadąc samochodem. To po co szukać innych stacji, które znikną zanim wyjedziesz z miasta i zanim AF znajdzie Ci następną lokalizację.
Przesłanka druga: "oni mają taką muzykę, która kojarzy się z młodością ludziom w wieku 35+". Do opisu pasuje AC. Czy Radio Zet to stacja AC? Jjjjasne. 6 numerów w godzinie - currenty, reszta to połowa 90-tych i okazjonalnie coś niżej. Toż to regularny CHR pomieszane wieczorem z imitacją CHR/Dance w dzień z odpadami AC. Muzyka, na której hoduje się konsumentów, a nie ludzi, którzy mają samodzielnie wyciągać wnioski. Nawet "Close to you" nie potrafią zagrać w oryginale. Przecież to początek 90-tych był. Fak!
Pomyśleć, że po to wyciągłem kwara z samochodu i polutowałem kable do wzmacniacza.
Po co robić gorszą kopię radia, którego i tak się nie przeskoczy zasięgiem technicznym, brzmieniem i budżetem? Wiem, wiem, pytania retoryczne.
|
+ komentarz
|
| to sie nie ma prawa udac 25.03.2007 20:03 |
 |

|
| To się nie ma prawa udać. Niemiecki opresyjny dens otwiera godzinę, potem są miksy Buddhist Monks z Elektrycznymi Gitarami i dalej z Robertem Milesem. To tak jakby ktoś Ci narzygał do talerza i powiedział, że to najlepszy miks.To nie radio, to selector z separacjami "unbreakable" i polityka muzyczna "jak coś nie pasuje, to dajmy jingla". Dość słuchania. Wróćmy do rzeczywistości. |
+ komentarz
|
|
|
| status |
 |

|  | żółte = online |
| Stereo |
 |

Phoenix - Too young. Odgrzewany kotlet ale jeszcze soczysty. |
| Zagadka |
 |

(nie-autobiograficzna)
- Jak nazwać nietypową biegunkę?
- Sraczka dziwaczka. |
| Status: |  | żółte=żywy :-) |
|
|