| |
| Zdrowie 04.07.2006 11:01 |
 |

|
Kilka tygodni temu Pani Prezes długo biła ze mną pianę, by usłyszeć, że rachunek, który otrzymała to nie pomyłka. Nie jestem na tyle bezczelny, by zapytać czy czytała umowę. Zaproponowałem, że "zrobimy korektę, anulujemy te 100 zł, ale do zapłaty wciąż 25". Zgodziła się, rzucając z przekąsem, że takiego rachunku to się nie opłaca wysyłać. Może jej się nie opłacać, ale ja napiję się dziś za 25 zł piwa.
Zdrowie Pani Prezes!
Rozkrecilem SM-9B. Bardzo ladna robota, ktora pozwoli mie na male
szuru-buru z SM-7B. Po zalozeniu gabki, nie widac napisow fabtrycznych
i trudno zorientowac sie, gdzie jest przod membrany. Sam sie zlapalem na tym, ze mowie w plecy. Mam wiec koncepcje
przestawienia membrany tak, aby jej czolo trafialo w gore mikrofonu.
Sam mikrofon zeby montowac nie pionowo a poziomo - wtedy niezalezie od
obrotu, zawsze bedzie sie do niego gadac przodem. Potrzebuje zatem
tylko troche gumy i butaprenu, zeby miec namiastke R0DE Broadcastera... |
+ komentarz
|
| frajernia 04.07.2006 17:01 |
 |

|
Pan Wiesio, któremu dziś serwisowałem komputer, sprzedał mi wiadomość, która mnie totalnie rozwaliła. Otóż, jeden z jego znajomych nabył drogą kupna samochód za 450 zł. Pan Wiesio nie mówiłby mi o tym, gdyby nie był to samochód marki Saab. Dwa razy musiał powtarzać cenę, a kiedy upewniłem się, że chodzi o czterysta pięćdziesiąt pln-ów, zacząłem pokazywać panu Wiesiowi różne Saaby. Stawiałem na stary model, do którego nie ma części - celowałem w próchniejący 96. Tymczasem to nie ten model. To klasyczna 900-tka...
Baran, który sprzedał auto rzekomo nie był w stanie go serwisować, bo zabiły go wysokie ceny części i ich mała dostępność. Baran, który go kupił, nie jeździ nim, bo auto za dużo pali. Za dużo gazu!
Obiecaną mam wycieczkę do tego drugiego jełopa. Podobno jest skłonny sprzedać. Nie liczę, że za 500 zyły ale może za tysia by oddał... Części jest od Pytki... |
+ komentarz
|
| nowe idzie stare 10.07.2006 22:07 |
 |

|
"Jak daja to bierz, a jak gonia to uciekaj"
Kilka tygodni temu, Gasnica zostal zawezwany przed oblicze Żela. To co sie tam dzialo, pobija kuszenie Chrystusa na glowe. Zel zaproponowal Gasnicy stanowisko kontrolera wydziału dezinformacji. Gasnica nie zaskoczony propozycja, bo to on wlasnie byl w kolejce na to stanowisko. Ale nie dal jednoznacznej odpowiedzi. Ale tez nie okazal entuzjazmu. Entuzjazm, entuzjazm synu!, entuzjazm! Bang, bang! Żel zaproponowal więc podwyżkę z racji ew. objęcia stanowiska (też mi nowina) i przejęcie służbowej komórki (ale swojego palmofonu nie zaproponował, zwykłą nokię). Gaśnica powiedział jeszcze Żelowi parę słów na temat organizacji pracy. Że kury dziobią i nic z tego nie mają, że syf w karmnikach, że małe racje pieniężne, że atmosfera się psuje itd. Słowa te nie napoiły raczej Żela entuzjazmem (enztuzjazm, głupcze!). Dała mu to jednak Raszpla Z Drutu, która zajęła miejsce Gaśnicy. Jej zastępcą został koleś co sport dzieli na dziedziny. Czas umierac, Frater za zdrowie Gasnicy, ktory ma ciezki wieczor.
SM-7B rozkrecony i przerobiony. Wycelowanie plecow membrany w korpus zaowocowalo mniejszym poziomem syfu z otoczenia. Calosc stabilna, dzwekowo spoko. Tylko klej musze jakis konkret zalozyc, bo butapren nie wytrzyma dlugo obecnych temperatur |
+ komentarz
» 5 komentarzy
|
| Jak umiejętnie negocjować 12.07.2006 07:07 |
 |

|
Od tego upalu nie chce mi sie gotowac. Sytuacje pogarsza stan garnkow "teflonowych "zakupionych w tesku. Rondel: widac, że dno jest wykonane z aluminiu, teflon widac tylko na scianach. Garneg duzy: wnetrze czarne, na dnie olbrzymia gula z powietrza. Czyli lada chwila bedzie po teflonie. "Tato a co to jest poteflon?". W ramach walki kulinarnej pojechalismy do Katarzynki. To taki maly, niedoceniany bar dla kierowcow, ktory znajduje sie vis-a-vis obleganej kuchni masowego razenia, czyli Bidy. W Katarzynce jest juz sprawdzony repertuar: zurek, schab po szwajcarsku, surowka, ziemniak. Zurek po 3, schab po 6, dodatki po 3. Da sie zyc. Ukraincow wczoraj bylo sporo. Zamowili, poprosili o kieliszki do wodki. Zapobiegliwa kelnerka dala im.. kufle. Chwatit, zabrali, siedli. Jedynym mankamentem Katarzynki jest obecnosc w powietrzu audia z radia Zet, gdzie aktualnie mamy probke wakacyjnego programmingu. Szczesciem przy miksie Perfect "Nie moge ci wiele dac" z "World hold on" Boba Sinklera bylem juz po herbacie. Uszlismy.
Update korporacyjny: Raszpla Z Drutu dostała podwyżkę. Teraz będzie spokojnie mogła kupować wazelinę - bez obawy, że zabraknie jej do pierwszego...
|
+ komentarz
|
| Grafitowy. Touching down. 14.07.2006 23:07 |
 |

|
Grafitowy saabolot z Niecki Mazowiecki dotarl na swoj ostatni parking. Los zgotowal mu dokonanie zywota na B8. Klasyczny model 900 rocznik 86 (chyba), do niedawna okaz zdrowia, potem troche gorzej. Piekne auto, tylko takie biedne, bez milosci zajechane.
Kukumber przeszczepil z niego do nowego (Buraka czyli) klimatyzacje, a teraz Grafitowy ma pojsc w czesciach na allegro. Na razie stoi pod szopa. Im dluzej na niego patrze, tym bardziej mi go szkoda. Albo kupie plandeke, zeby go nie widziec, albo wezne od Romana ten silnik za osiem paczek i znowu sie zacznie.... |
+ komentarz
|
| co tu robic 17.07.2006 06:07 |
 |

|
| 6:21, a zrobilem juz co mialem zrobic. Mozliwe opcje:
1. pouzupelniac zaiksy
Zachwycony nie jestem, ale ktos to musi zrobic.
2. uporzadkowac kwity
Brak paru faktur i ogolny rozpieprz w segregatorium.
3. dokonczyc malowanie.
Z tym wiaze sie koniecznosc zakupu kolejnej puszki farby. Cos mnie podkusilo, zeby zagruntowac sciane biala emulsja przed malowaniem. To byl blad - wcale sie nie pokrylo rownomiernie, do tego bialy jest trudniej zamalowac niz szary. Szczegolnie takim kolorem:
To glupi pomysl byl. |
+ komentarz
|
|
|
| status |
 |

|  | żółte = online |
| Stereo |
 |

Phoenix - Too young. Odgrzewany kotlet ale jeszcze soczysty. |
| Zagadka |
 |

(nie-autobiograficzna)
- Jak nazwać nietypową biegunkę?
- Sraczka dziwaczka. |
| Status: |  | żółte=żywy :-) |
|
|