Kot Klemens stal sie mezczyzna. W ubiegly piatek upolowal na podworku mysz. Mala taka. Bawil sie nia dwa dni, az sie zuzyla. Potem zaskoczyl nas, pozostawiajac kolejne zwloki na srodku podlogi w ganku. Wczoraj w godzinach poznowieczornych, kot Klemens wyszedl na dwor. Nie bylo go 5 minut, wrocil z okazala mysza w pysku. Bawil sie nia tak z pol godziny, po czym uslyszalem chrupanie. Kiedy odwrocilem glowe w jego kierunku, mysz swojej glowy juz nie miala. Po kwadransie nie miala juz nawet ogona. |