| |
| daj hatsu, daj szarade 01.08.2k3 10:57 |
 |

|
Telefon do Pana Mechanika. - Wie pan, mamy problem, bo ten silnik nadal cieknie, trzeba go wyrwa? i dok?adnie obejrze? - Mnie si? nie spieszy zasadniczo, par? dni mog? poczeka?... - E, co pan opowiada, na licznik spojrze? to wida?, ?e pan je?dzi. Moja propozycja: samochód zostaje w warsztacie, a do tego czasu do pa?skiej dyspozycji jest moje daihatsu.
Ten facet nie ma si? co ba? wej?cia Polski do UE. On tam ju? dawno jest. |
+ komentarz
|
| szczyt lenistwa 02.08.2k3 00:25 |
 |

|
| Moje lenistwo si?gn??o zenitu. Kupi?em zestaw tv-sat przez Internet. |
+ komentarz
|
| 4x4 03.08.2k3 12:33 |
 |

|
ZaGGadal do mnie kumpel: "jutro jest rajd terenowcow niedaleko, jedziesz?". Ba. Umowilismy sie na miejscu o 14:00. Zastalismy kilkanascie za?óg w UAZ-ach i tyle? namiotów. Popatrzyli na nas jak na kosmitów. Trudno si? dziwi? - Daihatsu Charade nijak nie przypomina jeepa, Wartburg tym bardziej. Siedli?my na drodze i wymy?leli?my gryla nad pobliskim jeziorem, nale?a?o si? tylko zorganizowac. W mi?dzyczasie zadzwoni? Pan Mechanik, informuj?c, ?e Srebrna Strza?a na chodzie. Azymut zosta? ustalony, Pan Mechanik wyda? auto, mimo ?e nie mia?em przy sobie grosza. "Panie, ale kopyto to ma" - doda?, wr?czaj?c kluczyk - "musia?em sprawdzi?, czy sprawny" - wyja?ni?, szczerz?c z?by. Wieczór up?yn?? pod znakiem grylowanej kie?basy zwyczajnej i dzieci, które korzysta?y z ogólnego zamotu i wypi?y mi ca?e dwa litry pepsi. By?em te? "rwany", przez dwóch kolesi z s?siedniego namiotu. Poradzi?em, ?eby nie pi? tyle, bo nast?pnym razem mo?e trafi? na kogo?, kto daje w ryja. Dopiero potem zauwa?y?, ?e ma do czynienia z d?ugow?osym, acz nieogolonym typem. Ranek min?? pod znakiem braku sprz?g?a w Srebrnej Strzale. Sko?czy?o si? dokumentnie. Pobliska stacja petrochemiczna na szcz??cie mia?a kompresor i po serii magicznych zabiegów uda?o nam si? sprz?g?o przedmucha? i dopompowa?. Starczy?o na kilkana?cie kilometrów - nie dokr?ci?em zaworu odpowietrzaj?cego, w efekcie do kolejnej stacji dojecha?em, stodu?c powszechnie znan? posiadaczom pojazdów z Trollhättan "szarpank?"... |
+ komentarz
|
| i to ju? niestety koniec 04.08.2k3 02:31 |
 |

|
Niniejsza notatka jest ostatni?, jak? wygenerowa?em u?ywaj?c blog.pl. Jako? mi to nie le?y. Raz, ?e engine tego systemu jest cokolwiek za prosty (inaczej by? nie mo?e, skoro u?ywa go tysi?ce osób), dwa, ?e za fajne rzeczy jak ochrona bloga trzeba p?aci? (wsz?dzie kurwa w tym kraju trzeba p?aci? za ochron?, to niestety prawda). Trzeci powód wynika z drugiego - skoro mam w?asny wypasiony serwer, kilka w?asnych domen, wszystkie mo?liwe bajery, to po co mam si? dalej u?era? z bannerami na blog.pl, wyskakuj?cymi og?oszeniami i ca?? t? coraz bardziej zasyfion? otoczk?? Fajnie, ?e te blogi si? rozwijaj?, ?e idea za?apa?a i u nasz. Ale ja st?d wysiadam. Ja mam ma?o.
ps. zauwa?yli?cie, ?e na tym blogu nigdy nie wyskakuje to pierdolone okienko z og?oszeniami? Znalaz?em sposób, jak je obej??... Teraz, kiedy si? st?d wyprowadzam, moge Wam go "sprzeda?". O ile wiecie, jak mnie znale??...
ps2. blog(k)nawsi reaktywuje si? za kilka dni. nie b?dzie jednak mia? charakteru publicznego. dojrza?em do my?li, by zacz?? pisa? prywatny dziennik. Taki, którego nikt oprócz mnie nie b?dzie czyta?, nikt nie dopisze komentarza, nikt nie b?dzie si? zastanawia? kim jestem, dok?d zmierzam a tak?e w g??b kraju. Nade wszystko za?, b?d? tam móg? bez obawy pisa? z kim si? napi?em, nie filtruj?c tego do hase? w stylu "ma??e?stwo S." i "hrabia P.". Do?? tej ciuciubabki... |
+ komentarz
|
|
|
| status |
 |

|  | żółte = online |
| Stereo |
 |

Phoenix - Too young. Odgrzewany kotlet ale jeszcze soczysty. |
| Zagadka |
 |

(nie-autobiograficzna)
- Jak nazwać nietypową biegunkę?
- Sraczka dziwaczka. |
| Status: |  | żółte=żywy :-) |
|
|